Huta Łabędy S.A.

Huta Łabędy należy do najstarszych hut śląskich. Huta oferuje szeroki zakres wyrobów dla górnictwa, w tym między innymi: obudowy chodnikowe, stropnice, stojaki cierne typu SV, strzemiona do obudów chodnikowych i inne akcesoria górnicze.

Kontakt:
44-109 Gliwice,
ul. Zawadzkiego 45
tel. (48 32) 234 72 01
fax (48 32) 234 21 41
e-mail:
strona internetowa: www.hutalab.com.pl

 

 

NIE TYLKO DLA GÓRNICTWA

 

Huta Łabędy w Gliwicach jest starsza od Węglokoksu o ponad sto lat. Ale, podobnie jak Węglokoks, im starsza, tym atrakcyjniejsza, nowocześniejsza szerokimi perspektywami na przyszłość.

 

Obecnie wkroczyła w kolejną fazę przekształceń własnościowych. I wiele wskazuje na to, że pozostanie w rękach polskiego kapitału, produkując obudowy górnicze w ponad tysiącu rodzajach nie tylko dla polskiego górnictwa, ale
i dla kopalń w Austrii, Czechach, Hiszpanii, Iranie, Meksyku, Niemczech, Republice Południowej Afryki, Słowacji, Szwajcarii i na Węgrzech. Firma produkuje nie tylko obudowy górnicze. Jednak o dywersyfikacji produkcji
w gliwickiej hucie nieco później.

 

Huta najczęściej kojarzy się z wielkimi i martenowskimi piecami, rozgrzanymi do białości, iskrzącymi slabami i kęsami przetaczanymi po taśmociągach przez kolejne szeregi walcarek. W położonej w gliwickiej dzielnicy Łabędy hucie, gdzie w 1848 roku położono węgiel kamienny pod ówczesną Hutę „Hermina”, nie ma już ani wielkich, ani martenowskich pieców. Pozostały walcarki w Wydziale Walcowni, który był, jest i zapewne długo jeszcze będzie sercem gliwickiej firmy. Andrzej Kęcki, kierownik Wydziału Walcowni, zatrzymuje się przy każdym kolejnym stanowisku, na których produkowane są elementy obudów górniczych. Tysiące szczegółów, parametrów technicznych dotyczących bezpieczeństwa, struktury materiału, rodzajów i kątów gięcia… Któżby to spamiętał? Oczywiście, pamięta kierownik Kęcki i jego ludzie. Od ich wiedzy, doświadczenia, umiejętności zależy bowiem bezpieczeństwo górników, pracujących pod ziemią. I to jest najważniejsze.

 

Każda z ponad tysiąca rodzajów obudów górniczych musi spełniać bardzo rygorystyczne parametry techniczne. – Podobnie jak konstruktorzy mostów, tuneli, wieżowców czy samochodów przede wszystkim muszą myśleć
o bezpieczeństwie użytkowników swoich konstrukcji, również i my właśnie tym aspektem kierujemy się w swojej codziennej pracy – mówi kierownik Kęcki. – Nie może być mowy o żadnym zaniedbaniu, niedociągnięciu. Setki metrów pod ziemią pracują nasi koledzy górnicy. Ich zdrowie i życie jest dla nas najważniejsze. Dlatego też, również w tej najstarszej części naszej huty sporo inwestujemy w modernizację i unowocześnienie parku maszynowego.
Co prawda, na pierwszy rzut oka, zainstalowane tu maszyny wyglądają prosto. W rzeczywistości sporo w nich skomplikowanej elektroniki, pozwalającej produkować wyroby o najwyższej jakości oraz sprostać rosnącej konkurencji na rynku. Jak wiadomo, nie jesteśmy monopolistami. Na szczęście zaufanie, jakie zdobyliśmy u naszych partnerów przez wszystkie te lata, pozwala nam sprostać konkurencji i spokojnie myśleć o przyszłości.

 

Spokojnie myśleć o przyszłości może jednak ten, kto rozwija i dywersyfikuje działalność. W Hucie Łabędy od 2009 roku konsekwentnie realizowany jest program modernizacji parku maszynowego i infrastruktury oraz rozszerzenia zakresu asortymentu i oferowanych usług. Zakres modernizacji obejmuje zarówno część huty związaną z produkcją dla górnictwa, o czym wspominał Andrzej Kęcki, jak również część produkującą na potrzeby rynku pozagórniczego.

 

Przechodząc z Wydziału Walcowni do wyremontowanych hal Wydziału Kształtowników Giętych na Zimno wchodzimy w inny świat. Inny z dwu powodów. Po pierwsze hale produkcyjne oraz otaczające je drogi i place manewrowe bardziej przypominają firmy z Doliny Krzemowej niż wydziały hutnicze. Po drugie, zainstalowane linie technologiczne, to najnowocześniejsze konstrukcje w branży. – Rozpoczęty przez nas przed trzema laty program dywersyfikacji produkcji to nie tylko przejaw zdrowego, biznesowego myślenia, ale i konieczność – mówi Prezes Zarządu, Dyrektor Naczelny Zenon Górniak. – W Traktacie Akcesyjnym, określającym warunki przyjęcia Polski do Unii Europejskiej znalazł się zapis mówiący o konieczności ograniczenia przez Hutę Łabędy uzależnienia od przemysłu górniczego. Również i ten zapis Traktatu jest przejawem zdrowego, biznesowego myślenia.

 

Tak jak w przypadku człowieka, również i w firmach, zdecydowanie pewniej i stabilniej stoi się na dwóch nogach. Budowanie wydziału Kształtowników Giętych na Zimno rozpoczęliśmy od wyremontowania hal i ich otoczenia. Dzisiaj odwiedzający nas goście przekonani są, że zwiedzają nowo wybudowane, przestronne, jasne obiekty. Tylko na starych fotografiach widać, jaką przeszły metamorfozę.

 

Kontrakt na dostawę i montaż kompletnej linii do cięcia wzdłużnego blach w kręgach z firma Novestilmec oraz linii kształtowników zimnogiętych z firmą Seuthe GmbH, podpisany został w marcu 2010 roku. Obecnie na pierwszej
z tych linii świadczone są już usługi dla kontrahentów zewnętrznych, druga natomiast przechodzi tzw. rozruch zimny. – Wyremontowaliśmy również halę jarzm oraz kolejny obiekt, w którym w przyszłości, mam nadzieję niedalekiej, zainstalowane zostanie kolejna nowoczesna linia produkcyjna. O tym, co będziemy tu wytwarzać zadecydujemy w najbliższym czasie – dodaje prezes Górniak.

Artykuł pochodzi z Magazynu C nr 1 (Wrzesień 2011)