Iskry spod kół, niewiarygodnie dynamiczne nawroty wokół beczek i kontrolowane widowiskowe poślizgi. W miniony weekend Stadion Śląski był bazą Rajdu Śląskiego, dzięki czemu kibice mogli spotkać swoich idoli i z bliska zobaczyć pracę ekip przygotowujących samochody do wyjazdu na trasę.  Węglokoks S.A. wspierał Szeja Rally Team, który pomimo przeciwności losu (pęknięta opona) na finałowej pętli wygrali cztery ostatnie oesy rajdu w swojej klasie.

- Chcieliśmy pokazać się z jak najlepszej strony, dlatego dołożyliśmy wszelkich starań w przygotowaniach przed startem, aby ten rajd wyszedł jak najlepiej. Czasami jednak szczęście lubi się odwrócić. Ważne jest to, że nie poddaliśmy się i mimo rozgoryczenia pokazaliśmy później wysokie tempo, co cieszyło nas w środku samochodu i mam nadzieję, dawało również wiele radości na zewnątrz – powiedział Jarosław Szeja.

 

Łącznie do startu w zawodach zgłosiło się 115 załóg, w tym 32 w szybkich i efektownych samochodach z napędem na cztery koła. Warto dodać, że tegoroczny Rajd Śląska jest elementem obszernego programu obchodów 100-lecia Powstań Śląskich. Z tego powodu rywalizacja rozpoczęła się na placu Wolności w Mysłowicach – miejscu gdzie 100 lat temu wybuchło I Powstanie Śląskie. 

 

na zdjęciu: Marcin Szeja i Tomasz Heryszek, prezes Węglokoksu S.A.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

media